W związku z coraz to większym zainteresowaniem "Samochodowymi Instalacjami Gazowymi" pragniemy wyjaśnić nurtujące fakty....
Szybki rozwój benzynowych układów zasilania, wymuszony coraz ostrzejszymi normami emisji substancji toksycznych, powoduje wiele kłopotów, jakie muszą rozwiązać konstruktorzy instalacji gazowych.

Coraz częściej stosowane przez producentów samochodów kolektory plastikowe wysadzane przez wybuchy mieszanki gazowo-powietrznej (fot.5) nie są obecnie barierą.
Problem rozwiązały wielopunktowe układy wtrysku gazu (fot. 4, 18 i 19).
Importerzy i warsztaty zajmujące się montażem instalacji mają coraz większą ofertę systemów gazowych współdziałających z silnikami wyposażonymi w układ autodiagnostyczny EOBD, stosowany niemal powszechnie w nowych autach. Do niedawna tylko nieliczne instalacje współpracowały z EOBD.
Zastąpienie benzyny gazem kojarzy się przede wszystkim ze stratą mocy silnika.

W rzeczywistości zjawisko to uzależnione jest od rodzaju instalacji i silnika, czasem od konkretnego egzemplarza - niektóre jednostki współpracują z instalacjami LPG lepiej, inne gorzej. Pogorszenie osiągów najbardziej odczuwalne jest w samochodach gaźnikowych. Najmniej, jeżeli instalacja LPG to układ wielopunktowego wtrysku gazu.
Największe problemy z instalacjami gazowymi mają właściciele nowoczesnych samochodów, którzy nie zdecydowali się na kupno drogiego urządzenia dostosowanego do poziomu komplikacji silnika. Wiele warsztatów dysponuje ofertą tańszą nawet o 50% od konkurencji.
"Korzystna" cena wiąże się np. z montażem instalacji bez komputera. Komputer instalacji gazowej odpowiedzialny jest za zbieranie danych z czujników silnika, dzięki którym optymalnie steruje on dawką gazu. Auto ze zubożoną instalacją nawet teoretycznie nie spełnia norm emisji spalin, pracuje nierówno na wolnych obrotach, brakuje mu mocy, "strzela" w filtr powietrza. Przyspieszonemu zużyciu ulega katalizator.

Koszt instalacji jest niższy o kilkaset złotych od zestawu kompletnego, ale straty mogą przerosnąć doraźną oszczędność.
Właściciel samochodów, których silniki mają plastikowy kolektor (większość obecnie produkowanych aut) kuszeni są możliwością montażu zwykłej instalacji podającej gaz centralnie. Aby zabezpieczyć kolektor przed rozerwaniem w przypadku wybuchu mieszanki, instalatorzy proponują często montaż tzw. "GWIZDKÓW", które redukują siłę wybuchu.
Taka instalacja kosztuje ok. 2 tyś złotych mniej niż wielopunktowy wtrysk gazu (koszt ok.4-5 tyś. zł). Nie usuwa jednak ryzyka wybuchów nie gwarantuje też, że kolektor na dłuższą metę je wytrzyma. "Gwizdki" czasem spełniają swoją rolę, czasem nie.

Aby gaz nie stwarzał licznych problemów, trzeba pogodzić się z jednorazowym, sporym wydatkiem. Dobre urządzenie do samochodu z wtryskiem jednopunktowym i katalizatorem to wydatek ok.1900-2300 zł, do silnika z wtryskiem wielopunktowym ok. 2500 zł, a jeżeli konieczny jest montaż wielopunktowego wtrysku gazu, cena wzrasta do 4-5 tyś. Koszt przystosowania auta gaźnikowego to 1000-1500zł.
Niezależnie od rodzaju i ceny instalacji warsztat, który wykonał montaż, ponosi odpowiedzialność za jej działanie.
Auto sprawne przed montażem powinno być zwrócone właścicielowi z takim samym stanie. W razie problemów warsztat musi instalację naprawić lub zdemontować i zwrócić pieniądze. Roszczeń często trzeba dochodzić w sądzie, dlatego nie warto na instalacjach i tanich warsztatach oszczędzać.